IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Centrum Handlowe "Apacz"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Athanthatsuyaki

avatar

Liczba postów : 146
Join date : 05/10/2014

PisanieTemat: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 4:58 pm

Apacz stoi w centrum miasta i jest największym centrum handlowym w Yorknew City. Posiada ponad 500 sklepów różnej maści w tym dwa hipermarkety. Zbudowany jest na planie ogromnego, ośmio piętrowego walca. Poziomy -1 i -2 to parkingi, poziom 7 mieści basen i kino, natomiast poziom 8 jest całkowicie wypełniony artykułami +18. Na poziomie 0 znajduje się jedynie ogromna scena, mnóstwo miejsc do siedzenia i kilka jadłodajni
~~

Yaki siedział spokojnie przy stoliku obserwując zza ciemnych okularów społeczeństwo. W tym czasie oczywiście zajadał się Kebabem. Przy użyciu łyżeczki, ale co kto lubi. Słomkowy kapelusz został w domu, natomiast krzykliwa koszulka została zastąpiona nieco mniej wyzywającym T-shirtem "Magical Girl Hohomaru" która przedstawiała zielonowłosą obrończynię sprawiedliwości w kusej zbroi która obroniłaby ją najwyżej przed gwałtem. Oczywiście rzucano mu niesmaczne spojrzenia, chociaż sam nie był pewien czy to kwestia koszulki - czy może jego rasy. W pewnym momencie gdy jakaś babcia na niego prychnęła wstał i krzyknął za nią-A ty masz sztuczne zęby i robisz siku przez rurkę.-Tak, mroczna prawda, okropna mowa. Ale jej dogadał, nie ma co! A co tak właściwie robił tutaj Yaki, zamiast w swym legowisku wpatrywać się w monitor, chłonąc minuty kolejnego odcinka "Girl x Boy"? Kupował na wyprzedaży "Magical Girl Hohomaru" tom 14 oraz przyszedł coś zjeść! A przy okazji postanowił wypatrzeć jakąś ofiarę jego szyderczych uwag!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nahel Ifri

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 6:16 pm

Cywilizacja była.... no, była. Ciężko było znaleźć pasujące określenie. Nagle sama siebie rzuciła z dość cichej wioski, gdzie życie snuło się powoli na robieniu tego, co było niezbędne do funkcjonowania, zaczynając od polowania na budowaniu domków kończąc, do wielkiej metropolii gdzie jest coś, co ludzie nazywają techniką. Właściwie nie wiedziała, czym to się różni od magii. Wielkie, żelazne żuki na kółkach, latające łódki i jakieś przesuwające się obrazki gdzie tylko człowiek spojrzy.

Szła przez miasto, co chwilę się zatrzymując i przyglądając... właściwie wszystkiemu. Każda rzeczy była nowa, a skoro była nowa, to wzbudzała ciekawość.

A już zupełnie nie rozumiała, dlaczego ten budynek, który nazywają centrum handlowym, jest takie duże. I dlaczego to jest centrum. Weszła do środka, rozglądając się i nie bardzo wiedząc, gdzie jest. To są chyba te sklepy. A te ruchome coś, co ludzie nazywają schodami, to już był zupełny fenomen i siedziała na nich z dobre pół godziny. Fajna zabawa i właściwie tłumaczyły, dlaczego jest tu tyle ludzi. Szła dalej przechodząc ostatecznie obok jakiegoś jegomościa. Z reguły się ludziom w talerz nie zagląda, ale te obowiązują innych, przynajmniej chyba. Właściwie nie wiedziała, czy są jakiekolwiek. Ah, pierwsze dni w jakimkolwiek mieście~!
- Przepraszam, co to? - zapytała, dźgając palcem w ramie jegomościa w koszuli z jakąś zielonowłosą niewiastą o dziwnym guście w doborze ubrań. Z resztą co to tam ona, Nahel chciała wiedzieć, co to za dziwna potrawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aria

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 6:48 pm

W sumie nie wiedziała gdzie pójść, a jej nogi same przyniosły jej do sporego centrum handlowego. Przekrzywiła lekko głowę po czym lekko poprawiła swoje okulary na nosie. W sumie takie miejsce nawet jej pasowało przydało by się jej kilka nowych rzeczy, a w dodatku po prostu sobie poogląda ciekawe wystawy. Wsunęła ręce do kieszeni idąc między sklepami, trzeba było przyznać, że naprawdę było ich tam sporo, a na każdą wystawę spojrzała choć raz zainteresowana.
Przechodziła między sklepami z butami, choć nic ciekawego jej nie wpadło w oko to zaraz poszła do sklepu z ubraniami, tam zaś kupiła tylko dwie bluzki. Głównie to chodziła i zwiedzała to co było na wystawie, było ich tak wiele, że na sto procent niczego nie obejrzy, ale przynajmniej sobie poogląda.
Po jakimś czasie zgłodniała więc kupiła sobie hot doga w jakiejś butce i usiadła na ławce, która mieściła się miedzy sklepami i jadła powoli poprawiając jedną ręką swoje okulary. Kiedy zjadła wytarła sobie usta i ręce i oparła się o ławkę słuchając tego co leci w głośnikach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Konani Keaweaheulu

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 6:53 pm

Ludzie nie potrafią tworzyć dobrych mrowisk, cieniasy jedne, nic tylko metal metal, szkło, metal, metal, o- bezdomny. Naprawdę... co za brak organizacji, jak taka chaotyczna rasa mogła doprowadzić do śmierci tak wielu mrówek? Tragedia, prawdziwa tragedia. No ale choć po główce młodzika chodziło wiele myśli pełnych irytacji na słaby człowieczy gatunek, to na jego twarzyczce gościł uśmiech którym obdarzał wszystkich przechodniów, którzy wpatrywali się w niego. - Bynajmniej nie z powodu jego mrówkowatości, on w przeciwieństwie to wielu innych osobników swej rasy, potrafił z łatwością ukrywać swe pochodzenie. Tak naprawdę to całą uwagę zawdzięczał swemu stroju pokojówki - normalnie jakby przybył z jakiegoś balu przebierańców, bądź bajecznej rezydenci - może nie była to prawda, ale hej! Każdy ma jakieś hobby! I tak nasz przepiękny dzieciaczek szedł sobie "podziwiając" ludzką architekturę, aż w końcu jego oku ukazał się niezwykle podły widok! Co prawda nie mógł dosłyszeć co się dokładnie działo, ale od razu było widać, że jakaś człowiecza kobieta napastuje jakiegoś biednego mrówka, który opuścił rezerwat! A to jędza jedna! Nie czekając na melodię z niebios która mogła by się przerodzić na jego bohaterski theme, ruszył do przodu i stanął przed stolikiem gdzie (ZAPEWNE!) dochodziło właśnie do jawnego przejawu wandalizmu! Zaciskając lewą piąstkę i kładąc ja na swym bioderku drugą ręką wskazał na wieśniaczkę, głową zaś z dumnym spojrzeniem spoglądał na "gigantkę" bez cienia strachu!
- Hej! Panienko! Ładnie to tak dokuczać innym! To, że młody Pan jest mrówką nie znaczy, że możesz się nad nim znęcać! To P-o-d-ł-e siostro!
O tak, milusi i kochany - pokojówka Keaweaheulu na straży sprawiedliwości!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athanthatsuyaki

avatar

Liczba postów : 146
Join date : 05/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 7:08 pm

Właśnie. Powkurzać, poirytować, niektórzy nawet nazywają takie zachowania znęcaniem psychicznym czy też obgadywaniem. Niestety czynność owa, wszak nierozpoczęta(bo staruszka była rozgrzewką), została zduszona w zarodku przed pojawieniem się dziewczyny. Nim zdążył jej jednak odpowiedź, zastanawiając się dogłębnie na temat zawartego w tym podstępu, pojawiła się druga dziewoja, która na dodatek zaczęła go bronić. ŁOT DE FAK!? Podstęp? Nie podstęp? Spojrzał na obie dziewczyny bardzo podejrzliwie. Miał urodziny a ktoś robił mu prezent? Nie, niemożliwe, nie miał przyjaciół. Więc... więc właściwie co? Nie, nie ma co doszukiwać się dwuznaczności, trzeba łapać byka za rogi! Ale nie za cycki. Niestety.-Taaak...-Odsunął Kebaba od dziewczyny, tak na wszelki wypadek.-Obawiam się że zaszło nieporozumienie, ta biedna nękana głodem osóbka chciała po prostu gryza kebaba...-Ah ta własna interpretacja. Zaraz potem przerzucił wzrok na wspomnianą dziewczynę. Czuł się dziwnie rozmawiając z samicą, a co dopiero dwiema naraz.-No... masz gryza.-Podał jej kebaba, a właściwie wręcz wcisnął w ręce, po czym ukucnął i zajrzał jej pod spódniczkę. Raz się żyje. Zaraz potem pozostało mu tylko czekać na reakcję. Kiedy to ze stoickim spokojem podniósł się i najzupełniej poważnie pokazał czerwonowłosej uniesiony kciuk. Zaraz potem jego wzrok, wciąż "Poważny" został skierowany na "Pokojówkę".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv Vermillion

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 08/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 7:35 pm

Yorknew City, miasto rodzinne, ile on już tu nie był? Trochę się zebrało, jednak lepiej później niż wcale. Sentyment, a może jakieś zaległe sprawy? Kto wie. W każdym razie nie miał zamiaru odszukiwać starego domu, pewnie nawet już nie istniał. A pewnych spraw lepiej nie odgrzebywać.
Centrum handlowe było ogromne! To właśnie tu skierował swe kroki nasz krótkowłosy bohater. Postanowił się rozejrzeć i coś kupić. Do wyboru miał aż 500 sklepów, więc hulaj dusza, piekła nie ma! Hej. Zaczął od odzieżówki - mieli tu sporo butików z męskimi, dobrej marki koszulami, marynarkami i innymi dodatkami. Ciemna koszula, która miał na sobie zawsze i wszędzie miała już swoje latka, więc wypadałoby kupić coś nowego. Coś świeżego. ...Taką samą koszulę, tylko innej marki, eh. No trudno, ale za to dwa nowe paski wpadły. Spinki do mankietów i krawat. Nie omieszkał kupić również hipsterskiego kapelutka, lecz im dłużej go nosił, tym bardziej utwierdzał się w fakcie, że jest pedalski. Wio do kosza. Do torby zakupowej wpadły jeszcze dwie butelki perfum calvina kleina, którymi się przy okazji psiuknął. Trza przyznać, że potrafili robić zapachy.
Swą podróż zakończył na ławce, między sklepami. W lewej dłoni dzierżył papierową torbę z zakupami, zaś w prawej dumnie waniliowego szejka. Co i raz zaciągał się przez słomkę, wydając tym samym charakterystyczny, dla niektórych niezbyt miły dźwięk. Westchnął.
- Zakupy to męcząca sprawa, zieeeew. - ziewnął sobie i dopiero po chwili zlokalizował dziewczynę obok której usiadł.


Łaaa, jakie fioletowe włosy! Tak jakby to było coś dziwnego w tym świecie, ale dla Vara było. On to był raczej staromodny, dlatego też ubierał się dość wyjściowo. Ciemna koszula, brązowe spodnie, buciki też, ze skórki!
- Subarashii... - wymskło mu się, gdy lustrował kłaki dziewczyny. Oj tam, oj tam, mógł nie zauważyć, że ona zauważyła. Na bank się przypomni. A że był zdecydowanie starszy i robić coś takiego młódce? Oj tam, oj tam.

_________________
Myślę, że tak nie powinno być, że powinno być tak, że można czyjąś śmierć wykupić. Że opcja nieodwracalności jest do dupy. Nie tak, inaczej - oto zabity, a to zabójca. Zabijając go, przywracasz życie ofierze. Albo, dokładając do puli, na przykład, dziesięć lat swojego życia, albo swoją rękę, albo flotę lotniskowców, wykupić ją śmierci. Tak, kurwa, powinno być. A jeśli nie jest, to ja pierdolę!


[voice]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nahel Ifri

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 7:51 pm

Same problemy. A przecież ona tylko chciała wiedzieć, co to za egzotyczna przekąska. Aj, co robić? I nagle ktoś jej zaczął coś wytykać. Chyba trochę minie nim przywyknie. Póki co zdziwiona spojrzała na pokojówkę, nieco zakłopotana, po czym niepewnie wskazała na siebie kciukiem oczekując potwierdzenia, czy pokazuje na nią czy może inną dziewoją, która, miała nadzieję, była gdzueś za nią. No bo w końcu ona niczego nie zrobiła!A tu jej ktoś jakiś kit wciska. Zaraz po tym przerzuciła spojrzenie na chłopaka otrzymując potwierdzenie, że już chyba zupełnie nikt jej nie zrozumiał. - Ale ja nie jestem głodna! - oznajmiła, może trochę za głośno. Ona rozumiała dobre chęci i te sprawy, ale ona serio nie potrzebowała takich rzeczy. A co jesli sam jest głodny i właśnie chce jej dać ostatnie żarcie jakie ma? Tak być nie może. Pomimo tego że wzieła kebaba, zaraz po tym wyciągnęła ręce w jego strone chcąc zwrócić darowiznę - Nie jestem głodna. Chciałam tylko wiedzieć, jak to się nazywa... - zaczeła wyjaśniać, kucając w ślad za chłopakiem co by być z nim w jakimkolwiek stopniu twarzą w twarz. Po za tym przebierancy. No, przynajmniej chciała w to wierzyć. Brat kiedyś mowił o dziwych istotach które przypominają ludzi i mordują człowiekowate! I to nie brzmiało dobrze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aria

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 8:05 pm

Skoro było to centrum handlowe to i wiele osób się tutaj kręciło. Zaskakująco wiele, nie żeby jej to przeszkadzało, czy coś. Można szczerze powiedzieć, że ruch w interesie mają duży i narzekać nie mają na nic. Niektórych to widziała z kilkoma siatkami pod pachą. Właśnie wtedy zastanawiała się co oni niby kupują, albo jakieś wielkie wyprzedaże były.
Po jakimś czasie zauważyła mężczyznę, który kupował jakieś rzeczy w sklepie (tak to logiczne), a po skończeniu się do niej dosiadł. Pił szejka co może nie było irytujące, ale ten dźwięk jaki się z niego wydobywał owszem.
Spojrzała na mężczyznę w momencie, kiedy zrobił taka zdziwioną minę jakby kosmitkę zobaczył. W pierwszej chwili nie wiedziała o co chodzi, a po chwili zasłoniła usta ręką zduszając w sobie śmiech.
-Co jest takie wspaniałe ? - Spytała ze spokojem spoglądając na mężczyznę, był od niej starszy o kilka lat, a patrzył na nią tak jakby nie wiadomo kim była. Kiedy opadł jej kosmyk włosów założyła je za ucho, po chwili zorientowała się, że pewnie chodzi o kolor jej włosów. Co prawda nie ma wiele takich odcieni włosów, ale mimo wszystko występują u dziewcząt. Palcami poprawiła okulary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nrsk Ny Nesh
Admin
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 8:20 pm

Wpierdzielając sobie jakieś żelki spacerował sobie po galerii. W sumie chciał sobie jakieś nowe Adasie kupić i szalik ulubionego klubu... chociaż to bardziej pasowałoby do jakiegoś tam dresa, ale co tam. Straszył dzieci swoją maską, ale niestety nie mógł zrobić im takiego fajnego „UGA BUGA!!” z wrzaskiem, bo obiecał, że nie otworzy papy, więc nawet nie próbował. Rozglądał się po całym obiekcie, bo nie miał w sumie nic do robienia. Może powinien znaleźć w końcu jakąś robotę? Przydałaby się biorąc pod uwagę, że ostatnio ma lekkie problemy finansowe. Ciężko z kimś się wykłócać, gdy piszę się na kawałkach papieru. Jeszcze mu capsa kazali wyłączyć, bo dzieci im w nocy budził. Jedynie ziewnął, po czym wziął kolejnego żelka do buzi. Przyglądał się tylko z góry, a właściwie to z pierwszego piętra. Jakaś dziewczyna się wydarła, że nie jest głodna, więc też zwróciła jego uwagę. Gdyby on mógł krzyczeć to by pewnie wrzeszczał jak mała loli uciekając przed mackami po oglądnięciu filmu, który właśnie puszczają w kinie. Jak to było? Loli vs Tentacle 3: Powrót Macek? A może to już czwarta część? Chociaż kto tam wie, jego takie filmy nie interesują. Jedynie przeszło mu przez głowę, że mógłby w sumie popuszczać sobie samolociki, one są takie fajne i w ogóle ołsom. Dlatego też powyrywał kilka kartek z notesu i zrobił sobie z nich samoloty. Do tego napisał parę rzeczy pokroju „Jesteś adoptowany”, „Mrówki ssą”, „Ona cię zdradza” i tak dalej. A potem tak sobie szedł i nimi rzucał, by spadały sobie na niższe piętro. Po chwili doszedł do tego, że jednak jest głodny i zjadłby sobie kebaba albo coś w tym rodzaju. W sumie dobrą tortillą też by nie pogardził. Udał się więc na parter i poszedł do jakiegoś randomowego miejsca, gdzie też takie dobrocie sprzedawali. Po tym wszystkim napisał stosowną karteczkę i podał. Przez chwilę ktoś myślał, że to napad, ale on dodał stosowną notkę, więc ludzie się tak bardzo do niego nie srali. W Końcu kto by się nie przestraszył typa w masce, który nagle randomowo piszę coś w notesie? Zaraz po tym usiadł sobie przy stoliczku z tortillą i lekko odchylił maskę na bok, po czym zaczął sobie konsumpcję. Jedynie obserwował jak to tam jakiś hipster zajmował się jakąś tam dziewczyną. W sumie zastanawiał się czy nie lepiej byłoby mu zostać mimem. Miałby hajs i do tego nie potrzebowałby maski... Miałby jakieś tam mniej zajebiste farbki, ale zawsze coś.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv Vermillion

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 08/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 8:29 pm

Zareagował jak każdy, zdrowy mężczyzna. Te włosy, ta buzia, oczy, okulary... przypadła mu do gustu. Może gdyby była nieco starsza, to by atakował. Niby 19 lat to i tak dużo, dorosła kobieta i te sprawy, ale nie. Miał swoje zasady, Varagarv Junior siedział spokojnie w budzie.
Ale o czym my tu, przecież tylko usiadł, ona zareagowała.


Zaśmiał się.
- Pani wybaczy. - odezwał się. - Po prostu zaciekawił mnie kolor pańskich włosów. Nie chciałem, by zostało to źle odebrane. Przepraszam. - skinął lekko głową, by wypowiadał te słowa. Naprawdę nie chciał źle. Westchnął.
- Jestem pierwszy raz od dłuższego czasu w tym mieście. Wcześniej nie było tego centrum, ah. A pani tutejsza? - zagadnął pannice ot tak, by sobie pogawędzić. W pewnym wieku człowiek potrzebuje sobie pogadać o byle pierdole, szczególe z młodszymi, którzy mają inną perspektywę na świat. Może powie mu coś ciekawego?
Myślami już był gdzie indziej. Może jednak odszukać ten demon? Albo przynajmniej adres, dla czystej ciekawości? I tak nasz bohater bił się z myślami, gdy kątem oka zauważył jak rozmówczyni poprawia okulary... poczuł jak mu ktoś dziurawi serce. STRAJKUUUUUU!.
Nie, nie zakochał się. Po prostu to było takie KAWAII.

_________________
Myślę, że tak nie powinno być, że powinno być tak, że można czyjąś śmierć wykupić. Że opcja nieodwracalności jest do dupy. Nie tak, inaczej - oto zabity, a to zabójca. Zabijając go, przywracasz życie ofierze. Albo, dokładając do puli, na przykład, dziesięć lat swojego życia, albo swoją rękę, albo flotę lotniskowców, wykupić ją śmierci. Tak, kurwa, powinno być. A jeśli nie jest, to ja pierdolę!


[voice]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aria

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 9:02 pm

A więc jednak chodziło o włosy, w sumie to u niej częste, a najlepiej to jeszcze spytać czy farbowane to już wgl się jej ciśnienie podnosi no nic. Ten tutaj nieznajomy przynajmniej był miły. -Moich włosów ? Och no tak są dość...nietypowe choć już widziałam kilka dziewcząt co takie mają. - Odpowiedziała spokojnie, w pierwszej chwili wydawało się, że jest on nietutejszy, a po chwili dostała potwierdzenie swojej tezy. - Jeżeli pan wyjechał to całkiem normalne, że pan go nie widział. Otworzyli to centrum niecałe trzy tygodnie temu. Uśmiechnęła się lekko do niego, a po chwili znowu palcami poprawiła swoje okulary, dotknęła swojego pieprzyka pod ustami lecz po chwili cofnęła rękę. Wyglądało to jakby sprawdzała czy się nigdzie nie ubrudziła choć sprawdzała to wcześniej w lusterku. -A ja ?Tak mieszkam niedaleko tego centrum. - Odpowiedziała spokojnie z delikatnymi i bardzo lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Konani Keaweaheulu

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 9:44 pm

Pomyłka? Że niby on, wspaniały Keaweaheulu się pomylił?! NO CHYBA NIE! ...No dobra... ale nawet najlepszym się błędy zdarzają!
- Huh? ...Naprawdę? Oh, głupiutka ja~ przepraszam! Czasem nieco zbyt instynktownie reaguję, przepraszam najmocniej raz jeszcze!
Rzucił z głupim uśmiechem Konani kłaniając się dwójce klęczących ludzi, którzy z jakiegoś powodu nie lubili wyprostowanej postawy, biedna, biedna zczłowieczona mrówka - być może nie ma już dla niego ratunku! Prawie całkowicie jak ludź się zachowuje!
- Umm... w takim razie Młody Panie, Panienko - Czy mogę wam jakoś mój błąd zadość uczynić? Może zakupię coś do jedzenia? O albo was przytulę! Ludzie lubią jak tula ich sama słodycz!
Zapytał z promienistym uśmiechem Konani, wszak obecnie był niczym święty głuptasek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athanthatsuyaki

avatar

Liczba postów : 146
Join date : 05/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Czw Paź 09, 2014 9:49 pm

Chwilowo skupił swoją uwagę raczej na majtkach czerwonowłosej, czy też raczej fakcie że z powodu jej nie do końca rozgarniętej osobowości, nie mógł ich zobaczyć. Zaperzył się i nadął policzki już chcąc odwrócić głowę w geście focha, kiedy to druga z dziewczyn zwróciła jego uwagę, na co zareagował natychmiastowym podniesieniem się do pozycji stojącej. Szkoda że była płaska jak decha... W każdym razie na propozycję pokojóweczki zamierzał odpowiedzieć w sposób prosty, zrozumiały i zapewne dla wszystkich jasny, ale po usłyszeniu jej propozycji zmienił zdanie, uznając że to chwilowo mu wystarczy. To też dostrzegłwszy pana w masce, podał mu kebaba unosząc kciuk w górę.-Szerzmy pokój bracie.-A potem odwrócił się do pokojówki i otworzył ramiona, z miną dziecka czekając na huga!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv Vermillion

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 08/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 9:24 am

Może widziała, zaś nasz bohater nie, stąd to całe zamieszanie. Nie mniej, ucieszył się, że nie wywołał afery, a dziewczyna całkiem spokojnie przyjęła 'podglądanie' Vara.
- Trzy tygodnie? Czyli to tak... - zamyślił się ponownie. I ponownie to dziewczyna 'obudziła' go z kontemplacji własnych wspomnień. Mało tego! Gdy usłyszał, że mieszka niedaleko centrum Yorknew, to wszystkie trybiki zaczęły działać na wyższych obrotach. Połączył jedno z drugim i wyszło, że może zapytać niewiastę o pewien adresik. Na szybkości wygrzebał swojego smartfona, a następnie wystukał w wiadomości ulicę i numer domu. Po czym odwrócił ekran w stronę dziewczyny.
- Jeśli można. Kojarzysz tę ulicę? Nadal istnieje? - zapytał. - Mieszkał tu mój stary znajomy i ciekaw jestem czy nadal jego dom stoi. - dodał, nie było sensu mówić, że to jego stary adres. Ale pewnie i tak się domyśli. Głupia nie jest, huh?
Nie ma co ukrywać, że odpowiedź twierdząca ucieszy naszego bohatera, który poczuje nostalgie zmieszaną z niesamowitym bólem. Nic dobrego go w życiu nie spotkało, a w tym mieście w szczególności. Westchnął.

[Możesz potwierdzić, że znasz, bądź nie, twoja wola. Ale jeśli tak, to bedzie dalsza fabuła xd]

_________________
Myślę, że tak nie powinno być, że powinno być tak, że można czyjąś śmierć wykupić. Że opcja nieodwracalności jest do dupy. Nie tak, inaczej - oto zabity, a to zabójca. Zabijając go, przywracasz życie ofierze. Albo, dokładając do puli, na przykład, dziesięć lat swojego życia, albo swoją rękę, albo flotę lotniskowców, wykupić ją śmierci. Tak, kurwa, powinno być. A jeśli nie jest, to ja pierdolę!


[voice]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aria

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 9:36 am

Spojrzała na mężczyznę po czym jak grzebie po kieszeniach, nie wiedząc czego szuka. Po chwili kiedy dostała przed nos smartfona przybliżyła swoją twarz poprawiając okulary i spoglądając na adres. -Ten adres....- Zamilkła przez chwilę odsuwając się od ekranu telefonu.-Widziałam go ostatnio, kiedy szłam do tego centrum, wyglądał trochę na opuszczony. - Powiedziała spokojnie po czym spojrzała na mężczyznę. -Jakiś znajomy tam mieszka czy coś ?. - Spytała ciekawa choć pewnie nie powinna, dom może i wyglądał całkiem ładnie z zewnątrz, ale opuszczony był raczej na pewno.-Etto przepraszam nie powinnam pytać o takie rzeczy. - Powiedziała po chwili trochę zmieszana,a przez co nerwowo poprawiła swoja okulary na nosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv Vermillion

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 08/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 10:40 am

Skasował to, co napisał, a następnie ponownie wepchnął telefon do lewej kieszeni spodni. I z tego wszystkiego zapomniał też o swoim szejku. Przystawił słomkę do usty, a następnie siorbnął. Raz, drugi. Na słowa, że budynek był opuszczony Var nawet się ucieszył. Bo nie był zamieszkany, ani zburzony. Po prostu sobie stał i nikt mu nie wadził.
Spojrzał na zmieszaną dziewczynę. Fakt, zabrzmiało to mocno bezpośrednio, lecz mężczyźnie nie przeszkadzało. Sam zaczął bez ogródek lampić się na jej włosy, a potem przeszli do dalszej rozmowy. Wydawała się miłą dziewczyną, nie wspominając o jej urodzie. Dziewczyny z fioletowymi włosami i okularami miały to coś. Jak dobrze, że nie miał tu żadnej robótki. W przeciwnym razie... no cóż, musiałby ją zabić. Na szczęście tak się nie stanie, zaś na lico Vermilliona wskoczył uśmiech.
- Iie, nic się nie stało. Tak, mieszkał tam mój stary przyjaciel z dzieciństwa. Jednak parę lat temu urwał się nam kontakt. Ale skoro panienka mówi, że dom wyglądał na opuszczony, to pewnie go nie ma. Ale tak, czy siak, warto tam zajrzeć. Dla samej satysfakcji, nieprawdaż? - zaakcentował końcówkę, a następnie westchnął, po raz kolejny. Z kubka wygrzebał kostkę lodu, która najwyraźniej się nie zmiksowała. Wrzucił ją sobie do ust, po czym zaczął gryźć.


- Ojej, tak zaczepiłem panienkę, a pewnie panienka jest zajęta. Nie przeszkodziłem w niczym? Tak się rozgadałem, ha, ha. - zaśmiał się, po czym zerknął na godzinę w telefonie.

_________________
Myślę, że tak nie powinno być, że powinno być tak, że można czyjąś śmierć wykupić. Że opcja nieodwracalności jest do dupy. Nie tak, inaczej - oto zabity, a to zabójca. Zabijając go, przywracasz życie ofierze. Albo, dokładając do puli, na przykład, dziesięć lat swojego życia, albo swoją rękę, albo flotę lotniskowców, wykupić ją śmierci. Tak, kurwa, powinno być. A jeśli nie jest, to ja pierdolę!


[voice]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aria

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 11:05 am

Uśmiechnęła się niepewnie pod nosem, ale kiedy usłyszała charakterystyczne siorbanie z kubka podirytowała się lekko nie dając tego po sobie poznać. -Uhum rozumiem. -Odpowiedziała spokojnie sumie nie powinna się interesować rzeczami osób innych. Kiedy usłyszała jego ostatnie słowa uśmiechnęła się lekko. -Ach tak mogę tam pana zaprowadzić. - Odpowiedziała mu po czym poprawiła swoje włosy i założyła kosmyk za ucho. -Przeszkodzić ? - Spytała zdziwiona. -Och nie, nie. Ja tylko tutaj na zakupy przyszłam więc spokojnie.. Powiedziała łagodnie z delikatnym uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv Vermillion

avatar

Liczba postów : 75
Join date : 08/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 12:36 pm


- Naprawdę? Właściwe to pamięć nie ta... ale nie, nie, nie chce ci przeszkadzać. Myślę, że sam trafie. Najwyżej kogoś spytam. - odpowiedział stanowczo. Młode kobiety takie jak ta tu, nie powinny zawierzać takim facetom jak Varagarv. I tu się właśnie sprawdza stereotyp, że można trafić na kogoś niebezpiecznego. Tu najpierw miły, zwodził słówkami, komplementuje, obiecuje, a potem BAH. W łeb i do wora. Aria naprawdę powinna być bardziej ostrożna.
Wstał.
- To tak jak ja. Zakupy dobra rzecz. - kiedy wreszcie rozgryzł, rozpuszczająca się kostkę lodu7, a następnie połknął resztki, siorbną ostatnie parę łyków, po czym rzucił papierowy kubek do pobliskiego kosza. Rzut na 3 punkt, yeah. NBA. Westchnął. - No dobrze, skoro nie przeszkodziłem, to nie mam nic przeciwko. Tylko proszę o możliwość zrewanżowania się za ta pomoc. Jakaś kawa przy ciastku, czy lodach? - zaproponował i już szedł w stronę wyjścia, razem z nową poznaną dziewczyną.
Oczywiście nie zapomniał o swojej torbie z zakupami. Trzymał ją jak wcześniej w lewej łapce.

[zt - Aria&Varagarv]

_________________
Myślę, że tak nie powinno być, że powinno być tak, że można czyjąś śmierć wykupić. Że opcja nieodwracalności jest do dupy. Nie tak, inaczej - oto zabity, a to zabójca. Zabijając go, przywracasz życie ofierze. Albo, dokładając do puli, na przykład, dziesięć lat swojego życia, albo swoją rękę, albo flotę lotniskowców, wykupić ją śmierci. Tak, kurwa, powinno być. A jeśli nie jest, to ja pierdolę!


[voice]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nahel Ifri

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 3:23 pm

Przestała sama rozumieć, co się dzieje i dlaczego. Obraził się? Aj, ale to nie tak miało być. Nie miała do siebie nikogo zrażać, a zupełnie nie rozumiała, dlaczego tak się stało. Jedyna rzecz, jaka wydawała jej się najbardziej logiczna, to zwrot kebaba. Nie bardzo była przekonana, czy dobrze zrobiła czy nie, jednak to nie było teraz istotne. Nie bardzo wiedziała co robić. - Emm... przepraszam? - powiedziała niepewnie, mając nadzieję, że to pomoże. Chyba powinno. Następnie wstała, po czym spojrzała na pokojówkę. Tą samą, która wcześniej zarzucała jej jakieś dziwne rzeczy. Ale właściwie przeprosiła, więc w sumie nie było tamtego. Tylko czy znowu, cokolwiek powie, nie zostanie źle zrozumiana? Oj, byłby wtedy cyrk. - Nie ma sprawy, serio. Było, minęło. Nie trzeba zadośćuczynienia... - a przynajmniej mówiła za siebie, zerkając na poczynania gościa od kebaba. Chyba miał inne zdanie. Westchnęła tylko cicho pod nosem nie widząc niczego niezwykłego w tulnięciu. - W sumie dzi... niecodziennie wyglądasz. To jest jakieś przebranie? - głupie pytanie, ale co tam. Co prawda już się domyślała odpowiedzi, a słowo "mrówka" jakoś jej w tym całym zamieszaniu umknęło, a przynajmniej system skojarzeniowy wyrzucił błąd pod postacią takiej fajnej rameczki typu "Nie znaleziono pasujących do hasła wyników."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nrsk Ny Nesh
Admin
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 4:52 pm

"Peace, bro", to mniej więcej teraz mówiła jego mina. Właściwie to można było zobaczyć to po geście wykonanym ręką i po kawałku odsłoniętych ust. Wziął do rąk kebaba i położył go na talerzyku uprzednio biorąc kawałek widelcem. W sumie był nawet spoko, ale on pewnie dojebałby bardziej ostrego. Obserwował sobie to całe zbiegowisko. Trochę dziwne, że ludzie się tak hugają od tak. Szerzenie pokoju... pewnie jakiś hipster... albo gorzej! Może to hipis?! Wtedy powinien się oddalić od tego brudasa, bo nikt nie wie czy on ma jakąś Salmonellę albo Ebolę. No cóż, już się poczęstował, więc najwyżej dostanie czerwonki. W sumie to nie miał kompletnie pomysłu co dalej ze sobą zrobić.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Konani Keaweaheulu

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 7:26 pm

Obowiązkiem istot o wielkich sercach(jaką niewątpliwie udawał teraz Keaweaheulu) jest szerzenie szczęście i radości, a synonimem do tych dwóch słów zdecydowanie jest tulas od tak zachwycająco pięknej istotki jak Konani! Dlatego też zarówno jako zadość uczynienie - jak i swoisty obowiązek, nasz dzielny malec przytulił zbyt-ludzką mrówkę. Ba nawet szepnął mu pewne co nieco do uszka, przybliżając się niebywale blisko jego policzka!
- Dlaczego żyjesz wśród ludzi Bracie? Czegoż takiego pożądasz? Nie jesteśmy jak oni, próbując się dostosować zranisz jedynie własne serduszko, nie chcę widzieć śmierci kolejnych z naszego gatunku.

Przez cały czas tej krótkiej szeptanej mowy, Keaweaheulu trzymał nieznanego mrówka w uścisku, zwolnił go dopiero po zakończeniu mowy, po czym odskoczył do tyłu na jednej nóżce zerkając na czerwonowłosą.
- Młody Pan jest przedstawicielem zagrożonego gatunku, traktuj go z miłością Panienko....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athanthatsuyaki

avatar

Liczba postów : 146
Join date : 05/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Pią Paź 10, 2014 9:08 pm

W sumie mimo nie zobaczenia bielizny urodziwej czerwonowłosej niewiasty, sprawy zmierzały ku happy endowi. Niemniej działo się tyyyyyle rzeczy naraz że ciężko było to wszystko naraz ogarnąć. I zaznaczyć trzeba tu ważny fakt, mimo obecności urodziwnych i potencjalnie napalonych niewiast czuł się dziwnie, wszak ludzi to było co niemiara! W każdym bądź razie przytulony przez dziewczynę, słysząc jej wcale-nie-erotyczny szept, westchnął. Westchnął jeszcze bardziej kiedy usłyszał pytanie czerwonowłosej. Ostatecznie po prostu zdjął okulary ukazując czerwone białka.-Przebranie!?-Spojrzał na nią z wyższością(co pewnie spodobało się Konani)-Prawdziwy superbohater nie nosi przebrań, dziewczynko.-I nonszalanckim ruchem, rodem z filmów akcji, ponownie założył okulary.-Właśnie traktuj mnie z miłością. Wszyscy traktujmy się z miłością! Człowiek czy mrówka, czy to ma znaczenia? Lubię pizzę tak jak i wy ją lubicie! Lubicie walczyć tako jak i mrówki lubią - Ja nie, żeby to nie ulegało wątpliwościom.-Przecząco pokręcił dłońmi.-W każdym bądź razie to że jestem mrówką - bo nie przebierańcem - nie ma nic do rzeczy. Mogę cię kochać tak samo jak człowiek! NIE CZEKAJ ZARAZ-Odwrócił się do Konani.-Dlaczego mówimy akurat o miłości? Nie możemy zacząć od nie wiem, przyjaźni? Nie byliśmy nawet na randce!-I znów zwrócił się do czerwonowłosej.-Nie zrozum mnie źle, jesteś całkiem ładna i chętnie bym się z toba ko... umówił, ale widzisz, nawet nie wiem jak masz na imię!-Znów odwrócił się do Konani, a właściwie samą głowę.-Twojego też.-Takie odwracanie się zaczynało go męczyć.-Twoje też dziadku.-To powiedział do zamaskowanego wpierdalacza cudzych kebabów, siedzącego nieopodal. Właśnie się zaprzyjaź... znaczy się właśnie zbierał dane osób na odstrzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nahel Ifri

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Sob Paź 11, 2014 9:13 am

Nie bardzo wiedziała, na kogo dane jej było trafić, ale zupełnie bezapelacyjnie póki co byli najdziwniejszymi istotami, jakie póki co spotkała. Więc nie przebranie. To co, choroba popromienna? Nie, żeby Nahel wiedziała, co to, ale co tam... Nie bardzo też wiedziała, czym jest pizza. No bo skąd? Słuchała z uwagą, co miał do powiedzenia fioletowy. Nie podlegało wątpliwości, że faktycznie, wyglądem się wyróżniał. Do tego mrówka... Chociaż system skojarzeniowy nagle się ruszył, dalej mimo szczerych chęci nie znalazł powiązania pomiędzy nimi, a tym czymś, o czym mówił braciak. Ok, to chyba nie ludzie chociaż dla Nahel stwierdzenie to wydawało się dziwne, to dalej nie wyglądali na groźnych. A przynajmniej nie na takich, co by mordowali. A to w zasadzie było najważniejsze. Dopiero później przestała znowu rozumieć, o czym typ mówi. - Yyy... - wydukała, nie mając pojęcia, jak dane coś skomentować. Straciła wątek i chociaż dalej rozumiała, co mówi, to nijak pojmowała, dlaczego i o co chodzi, co było po niej widać. No i wydawało się, że tamta dwójka się zna. Chyba. W cywilizacji łatwo się pogubić. No i jakoś nie bardzo była pewna, czy na pewno chce, by obecnie było inaczej. Gubienie się, w tym wypadku, wydawało się nie najgorszym pomysłem, nawet jeśli stwierdzenie, że jest ładna było całkiem miłe. - Ty też się nie przedstawiłeś. - zwróciła uwagę, chociaż osobiście wcale nie miała zamiaru czekać, aż ten zrobi to pierwszy. - Nahel Ifri. - odpowiedziała krótko. - A tak swoją drogą... co to pizza? - wiedziała, że zadawanie pytań, akurat im, było niebezpieczne, jednak mówi się trudno, w zasadzie w mieście nikogo nie znała, więc padło na nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nrsk Ny Nesh
Admin
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 07/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Sob Paź 11, 2014 9:14 pm

Prawdziwy super bohater? A gdzie jego rajtuzy i majtki na nich? Widać, że to jakiś pozer, a nie prawdziwy supah hero. Czemu w tych czasach każdy myśli, że może nim zostać? Pieprzony hipster od siedmiu boleści. Do tego chce by traktować go z miłością, z choinki się urwał czy jak? Ale cóż, trzeba będzie to jakoś przeżyć, o ile nie będzie znowu do niego gadał to nie będzie tego komentował, chociaż i tak się nie odezwie, well fuck. Chociaż w pewnym momencie, gdy brał gryza swojej tortilli wtedy został nazwany dziadkiem... Czy on serio wygląda tak staro? Przetarł usta serwetką, która była obok, po czym wyciągnął notes i napisał na kartcę "Nrsk, tak się nazywam, i nie jestem dziadkiem. Jestem ledwo po dwudziestce!", po czym podał to gościowi z czerwonymi białkami. Zaraz po tym wrócił do jedzenia swojej tortilli, bo był w sumie zajebiście głodny. W sumie zrozumiał jedną rzecz... Nie wziął sobie niczego do picia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiria

avatar

Liczba postów : 21
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    Nie Paź 12, 2014 8:44 am

Shiria nie miała wiele do zrobienia w tym miejscu, ale czy za każdym gdy gdzieś się wybierała musiała jednocześnie posiadać odpowiednio uargumentowany powód? Oczywiście, że nie! Ciekawość świata i tego co leżało za kolejnym wzniesieniem lub ukryte było za następnymi drzwiami pchała czasami dziewczynę w różne dziwne zakątki świata. Czasami też zakątki te wcale takie dziwne się nie okazywały - ot, to co dziewczyna brała za bramę do niesamowitego świata niespodzianek i zaskoczeń okazywało się być... zwykłym centrum handlowym. Jakkolwiek jednak inni ludzie mogliby uznać taki obrót zdarzeń za rozczarowanie, tak akurat ona nie przejmowała się tym zbyt bardzo i doceniała to, że była w nowym miejscu, nawet jeśli to mogło być wzorowane na tysiącu innych podobnych lub wręcz identycznych. Koniec końców coś co ledwie było projektowane na podstawie czegoś innego niekoniecznie w swojej istocie musiało być takie samo. A już na pewno różniło się przynajmniej jedną sprawą.

Obecnymi w takich miejscach ludźmi. Budynki mogły być takie same, ale osoby zazwyczaj bywały różne, chyba że akurat w pobliżu znajdowała się osoba, która dysponowała tysiącem klonów i lubiła się w ten sposób bawić. Tak czy siak Shiria przechadzając się po tym centrum w pewnym momencie przez własną ciekawość zaciągnięta została w kierunku dziwnie wyglądającego mężczyzny (Athana) i grupki ludzi jaka się wokół niego zebrała. A może to nie wokół niego się zebrali, może wokół kogoś z pozostałych? Tak czy siak Shiria stała sobie po środku centrum handlowego, być może blokując nawet drogę innym przechodzącym osobom i z uśmiechem wpatrywała się w zachowanie grupki. A gdyby nawet ktoś zwrócił na nią uwagę, to zamachałaby rączką do nich, nawet na chwilę nie zapominając o swoim radosnym wyrazie twarzy. Nie zamierzała jednak dołączyć do rozmowy ot tak, koniec końców nie znała tych ludzi, i tak jej zachowanie w tym momencie było już odpowiednio intruzyjne. Ale tak, przysłuchiwała się rozmowie, ciekawa o czym grupka rozmawia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Centrum Handlowe "Apacz"    

Powrót do góry Go down
 
Centrum Handlowe "Apacz"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kontynenty: Jordian, Landian oraz Yorbian :: Yorknew City-
Skocz do:  
Mapa Świata