IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Naver

avatar

Liczba postów : 46
Join date : 20/10/2014

PisanieTemat: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Czw Lis 13, 2014 1:55 pm

First topic message reminder :

Jest to jedna z bogatszych ulic w Yorknew. Wielu ludzi pragnie sobie tutaj ułożyć życie, bo wiążą z tym miejscem ogromne nadzieje mimo tego, że jest to zwykłe skupisko wieżowców z pięknym widokiem bliskie centrum miasta, lecz to tylko jeden z nich się wyróżnia, gdyż widać na jego szczycie zazieleniony taras. Sam budynek liczył około 30 pięter.
Mieszkanie Amisa było osadzone w największym wieżowcu, na szczycie. Prowadziły do niego dwie drogi, typowo schody albo specjalna winda, której mógł używać tylko on sam i sprzątaczki. Ogólnie sam hol tego budynku wyglądał jak hotel.
Jego mieszkanie było wykonane w dość staromodnym i eleganckim stylu. Wszystkie meble były wykonane z ciemnego drewna. W sumie to sam salon wyglądał jakby się weszło do Ikei i szukało tych samych najdroższych rzeczy. Na ścianie wisiał ogromny telewizor, a obok niego okulary do 3d. W sumie same luksusy.


***
MG


Amis już na samym wejściu do budynku był przywitany przez wszystkich ludzi, znali go i lubili. Ciepłe wyrazy twarzy sugerowały, że ktoś mu coś zawdzięcza. Czyżby był aż tak wpływową osobą w Yorknew? Dobre pytanie, jednak nie teraz na nie pora. Pytanie leciały czy przygotować herbatę, którą lubi i czy przygotować pościel dla panicza obok. On z uśmiechem potwierdził, po czym skierował się do swojej windy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Draco

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Nie Lis 23, 2014 11:37 pm

Chłopiec nie wiedział czy robi dobrze z tym, że wypuścił nen w jej stronę. To sytuacja całkowicie go zaskoczyła. Jeszcze fakt, że nie przysłali ją rodzice, zbił go kompletnie z tropu. Może chciała wypytać się go o misje powierzoną mu przez ojca... O znalezienie innych braci. Draco z niewielkim upustem zaprzestał używać swojego nenu, lecz zaraz po tym uderzyła go fala nenu siostry. Żądza krwi toczyła w nim swoją wojnę, a całe jej skutki spłynęły na chłopaka. Trzymał się mocno przez długi czas, gdyż był do tego szkolony... szkolony do tego, żeby nie dać się złamać pod naporem psychicznych manipulacji jego umysłem. W ostatecznym rozrachunku, gdy siostrzyczka była już na prawdę blisko, upadł na prawe kolano. Dał się jej podnieść i wyprowadzić jakby nigdy nic. Nie stawiał oporu... udawał strasznie wycieńczonego. Kiedy wyszli już zza próg mieszkania, wyrwał się szybko spod jej ramienia i odchodząc 3 kroki w tył, włożył ręce w kieszeń i powiedział:
- Jeżeli chcesz dowiedzieć się co stało się z Naverem, Kazem i Kireiem, to rozczaruję Cię... sam jeszcze nie wiem. Chcąc mieć większe pole do popisu, miałem ochotę nauczyć się używać nenu... to co Ty i Kaz potraficie bardzo dobrze. Jestem Transmuterem... Nauczysz mnie tego co potrafisz w zamian za pójście z Tobą ?
Siostra widziała jak obejść się z Draco... w końcu razem się wychowali. Chłopiec lubił ją i darzył sporą sympatią, lecz nie ufał jej bezgranicznie. Miał z nią więź rodzinną i chciał jej pomóc. Sam nie wiedział dlaczego do końca. Ale takie było jego zdanie na ten temat i miał nadzieję nauczyć się czegoś od niej. A jeżeli znajdą innych braci, to może Kaz mógłby go podszkolić w używaniu nenu. Wszystko jeszcze przed nim... przed nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Naver

avatar

Liczba postów : 46
Join date : 20/10/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 12:09 am

MG


Amis chciał odpowiedzieć, ale wtedy też weszła do jego domu osoba, której nie znał .Dziewczyna? Dzisiaj przecież nie planował zabawy, więc..? Jednak po chwili wszystko się wyjaśniło, siostra młokosa.
- Nie, nie dostałem jeszcze żadnego powiadomienia z recepcji - powiedział, po czym skinął rękę w stronę dzbanka - Może zaproponuje pani Herbaty? - powiedział.
- Nie, nie przeszkodziła pani - rzucił krótko, po czym strzelił lekko Draco w głowę - Zmień ton jak mówisz do starszej siostry - odpowiedział. Nie przejął się właściwie aurą Draco, która w sumie była nikła...
- Może go pani zabrać jeśli chce - wziął łyk herbaty. Rozsiadł się wygodnie na fotelu, wziął głęboki oddech, po czym włączył telewizor zostawiając rodzeństwo samym sobie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 2:10 am

Zupełnie nie rozumiała tego nagłego przejawu wrogości w swoją stronę. Nie, była w stanie zrozumieć, jednakże przy ludiach? Czuła się jakby ktoś publicznie ją obraził. Co w rodzinie, to w rodzinie i Regil nie powinien mieć wglądu w te głębsze relacje. Po prostu nie. To było niebezpieczne. Wewnętrznie naburmuszona, nie okazywała tego, wciąż utrzymując obojętną minę. Uśmiechnęła się przelotnie w stronę mężczyzny, który przysporzył więcej problemów, jak pomógł, jednak pewnie o tym nie wiedział.
- Gdy tylko skończę rozmawiać z Draco, chętnie napiję się z panem herbaty. Ciekawi mnie, co się stało, że mój brat znalazł się tak blisko tak rozpoznawalnej osoby - stwierdziła, lekko się kłaniając, mając brata pod pachą. Musiało to całkiem komicznie wyglądać, ale jej nie było do śmiechu.
Gdy tylko wyszli, zwolniła swój uścisk, przewidując, że raczej żaden z tego zaszczyt być trzymanym pod ramię przez siostrę. Stanęła pod ścianą klatki schodowej i przyglądała się chłopakowi, lekko przekrzywiając głowę.
- Zrobiłam coś złego, że tak bardzo nie podoba ci się moja obecność? - zapytała po chwili zaciekawionym tonem, przyglądając się bratu. Chciała wiedzieć. Jeżeli to jej wina, to postara się to zmienić. Jakoś. Może.
Kąciki jej ust nieco się uniosły, gdy usłyszała prośbę.
- Tak bardzo lubisz zmieniać strony, drogi braciszku? To ciekawe! Bardzo ciekawe... - Odbiła się od ściany i nieprzyjemnie zbliżyła w jego stronę, niemalże stykając się z nim ciałem. Brak przestrzeni osobistej irytował, a Rachel, jakby doskonale o tym wiedząc, uśmiechnęła się szerzej, szybko się odwróciła i wróciła na swoje miejsce pod ścianą. - To w tobie lubię. Jednak, gdy zaczniesz odrzucać ludzi w ten sposób bardzo szybko narobisz sobie wrogów! A tak być nie może. Jeśli chcesz porzucać ludzi, to musisz mieć lepszy pretekst, niż "moja siostra będzie mnie od teraz uczyć", drogi braciszku. - Zaśmiała się cicho i szybko ucichła, a jej spojrzenie powędrowało na schody. Spoważniała.
- Szkoda, że nic nie wiesz o Kazu i Naverze. Ojciec i matka szaleją... Im szybciej wrócą, tym lepiej dla nich i dla ciebie... - stwierdziła cicho, wciąż nie patrząc na brata. Jeszcze dało się wszystko odkręcić, tylko musieli wrócić. Zajmie się nimi, tak jak jej powiedzą, a później jeszcze czulej będzie się nimi opiekować, gdy będą dochodzić do siebie. Ale z każdym kolejnym dniem będzie coraz trudniej. Uśmiechnęła się w stronę szesnastolatka. - Co będę mieć w zamian tego, że cię nauczę? - Było to bardzo ważne pytanie. Nie miała nawet najmniejszego zamiaru zabierać go do domu, więc jego propozycja wydawała się być tymczasowo nieważna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Draco

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 7:56 am

Chłopiec był nieco zmieszany po wymianie zdań ze swoją starszą siostrą. Nie chciał jej odrzucać, wie że popełnił błąd. To była jego rodzina i szukała go, a to jest ważne, że z własnej woli, a nie polecenia rodziców.
- Wybacz Rachel... Nie chciałem Cię odrzucić... Tak dziadek uczył działać sobie w sprawach trudnych... Do dupy te jego nauki.
Spuścił wzrok na swoje buty i kontynuował.
- Chciałbym, żebyśmy mogli jako rodzeństwo stworzyć dla siebie nawzajem dom... Może nie będzie idealny, ale będziemy razem...
Jego oczy powędrowały na spotkanie z jej oczyma.
- Nie wiem, czy to coś dla Ciebie znaczy, ale jak będziesz chciała mnie uczyć... Podążę za Tobą. Jak brat z siostrą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 8:45 pm

Zdziwiła się jeszcze bardziej. Sprawy trudne? Czy było coś trudnego w tym, że przyszła porozmawiać z bratem na temat ważnych rzeczy? Pomijając wtargnięcie do wieżowca bogatego mężczyzny, nie widziała w tym nic złego. Zaśmiała się lekko, naprawdę rozbawiona jego słowami.
- Nie uważasz, że nieco przeinaczyłeś słowa dziadka? - zapytała wesołym tonem, przypatrując się chłopakowi. Czy zawsze zachowywał się w tak zabawny sposób? Z drugiej strony nie widywała go tak dużo w ostatnich latach... Przekrzywiła głowę, ponownie. - Dziadek jest mądrzejszy, niż ci się wydaje - dodała lekko, nie wydając się urażona tak ostrymi słowami w stronę starszego. W gruncie rzeczy w domu byli mądrzy ludzie. Oczywiście na swój sposób, wciąż sfiksowani na punkcie zabójstw, treningów i oddania wobec rodziny. Ludziom nie można ufać, Rachel. Wykorzystają cie i odrzucą, gdy tylko przestaniesz być im potrzebna. Wypuściła z ust cichutkie westchnięcie. Nie było sensu przypominać sobie takich rzeczy.
Obserwowała Draco, jego każdy gest i wsłuchiwała się w każde słowo, nie mogąc powstrzymać wzrastających nadziei. Dom tylko dla nich. Dla tych, dla których zrobiłaby wszystko. Spuściła głowę, by ukryć własne zmieszanie. Och, jak bardzo chciałaby, by tak było! Jednak zaraz nadzieja musiała ją opuścić. Uniosła głowę, uśmiechając się w stronę brata.
- Więc postaraj się taki dom stworzyć. Jestem twoją starszą siostrą, więc pomogę ci... Ale pewne rzeczy musisz osiągnąć sam. Dlatego też... poszukaj sposobu, byśmy byli rodziną. - Ponownie odbiła się od ściany, zbliżając się bardzo blisko braciszka. Delikatnie ucałowała go w policzek. - Ponieważ jeszcze musisz trenować, nic ci nie zrobię. Ale pamiętaj, że niewiele mi brakuje do tego, by osobiście pokazać ci miłość siostrzyczki do ciebie - wyszeptała, nie tracąc uśmiechu, który niemalże zawierał przedsmak tego, co mogłoby się strać z tak uroczym braciszkiem, jak Draco. Odsunęła się, kierując w stronę drzwi.
- Myślę, że kazaliśmy pani Regilowi wystarczająco czekać, nie uważasz? - To chyba znaczyło "nie", jeśli chodziło o trening z rąk siostrzyczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Draco

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 9:08 pm

Chłopak czuł, jak tonął w tym gównie bardziej i bardziej... Jasne, że chciałby założyć kiedyś rodzinę, ale pewnie z odpowiednią kobietą i swoimi własnymi dziećmi. Z dala od klanu zabójców. Zmienić nazwisko, przenieść się daleko z tond. Nie mógł na razie o tym myśleć, bo czekała go strasznie trudna misja. Niby siostra wymusiła na nim obietnice, która nie padała z jego ust, ale kazała mu złączyć wszystkich w rodzinę. On z góry wiedział, że będzie to niewykonalne, więc miał chociaż jakiś pretekst, że są zaborczy i w ogóle żeby grać na zwłokę. Kiedy Kobieta podeszła do niego i ucałowała w policzek, przez ciało przeszedł mu straszny dreszcz desperacji... Nie chciał spoufalać się z nią za bardzo... Nie bardziej niż z innym rodzeństwem. Ona z nich wszystkich była najgorsza. Może gdy znajdzie Kireia, to uda mu się uwolnić od nich. Jedyne co go teraz na prawdę obchodziło, to trening nenu, który zakłóciła Rachel. Draco chciał wracać jak najszybciej do Amisa i z opuszczoną głową otworzył drzwi i wpuścił siostrę pierwszą, po czym gdy stał za jej plecami, zrobił minę, jakby go bili i torturowali wiele lat w lochu bez wody i jedzenia. Zamknął drzwi, a jego mimika twarzy poprawiła się i nie okazywała już złych uczuć. Szybkim krokiem ruszył w stronę swojej bluzy, założył ją trzema szybkimi ruchami i siedząc na kanapie, z połową twarzy pod kołnierzem, zapytał grzecznie starca.
- To jak mistrzu ? Kontynuujemy trening ?
Zerknął na siostrę, a w głowie szmerały mu myśli na temat tego, że przyczepiła się i łatwo się jej już nie pozbędzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 11:18 pm

Cokolwiek działo się w głowie młodszego brata, Rachel nie przykładała do tego wielkiej wagi. Z prostego powodu, że sam wykopał sobie grób i teraz mógł albo z niego wyjść, albo sam się zakopać, a ona będzie stała i obserwowała z boku, jak sytuacja się rozwinie, jak bardzo desperacko będzie próbował się uwolnić z sieci, którą sam na siebie zarzucił. Nie mówi się pewnych rzeczy wiedząc, że są niemożliwe. Och, ciekawe co powiedzą inni jak usłyszą jego cudowny pomysł! Ich reakcje będą pewnie tak samo cudowne, jak mina Draco, gdy tylko ją zobaczył w progu apartamentu. Nie mogła się doczekać!
Ze słodkim uśmiechem na twarzy usiadła na najbliższym wolnym miejscu, kładąc torbę na kolanach. Zupełnie nie przeszkadzało jej to, że brat czuł się skrępowany jej obecnością. Najlepsi z najlepszych powinni umieć trenować w każdych warunkach, czyż nie?
- Dziękuję za gościnę, panie Regil. I za to, że zajął się pan moim bratem. Z pewnością nauczy się tu wielu rzeczy - zaświergotała miękko, wpatrując się w gospodarza i przypominając sobie wszelkie informacje na jego temat. Kiedyś musiała o nim usłyszeć, skądś, wszak takie rezydencje nie są codziennością. - Jak to się stało, że w ogóle się pan nim zainteresował? Bardzo mnie to ciekawi - dodała równie pewnym i lekkim tonem zwyczajnej rozmowy między kochającą młodszego brata siostrą, a jego nauczycielem. Gdy się dowie co i jak, przyjdzie czas na resztę rodzinki. Kirei powinien być w pobliżu, czyż nie? W międzyczasie poczęstowała się herbatą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Naver

avatar

Liczba postów : 46
Join date : 20/10/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Pon Lis 24, 2014 11:44 pm

MG


Mężczyzna oglądał wiadomości, mówili akurat o nim i o jego firmie. Westchnął głęboko i się uśmiechnął słuchać wszystkich bzdur jakie nagadali na jego temat - Za chwilę - powiedział biorąc łyk herbaty.
- Jak się nim zainteresowałem? HM... raczej to on zainteresował się mną - odłożył kubek - Miałem sprzeczkę z starym uczniem, a on po prostu nalegał... i to bardzo - ziewnął - Do tego wzruszyła mnie jego historia, o tym jak go się traktuje w domu. Naprawdę moglibyście mu odpuścić, jest jeszcze młody. Nie wydaje ci się? Ale najbardziej ruszył mnie tekst o waszym ojcu i jak powiedział do mnie, że więcej z nim zamieniłem słów podczas naszej krótkiej znajomości niż od przez całe życie... Do tego słowa o tym, że jest mniej zdolnym synem... To tak trochę nie ładnie z waszej strony mi się wydaje. Do tego jest gotów oddać wszystko, też nie za dobre podejście - pokręcił głową zakładając ręce na klatce piersiowej udając zażenowanie. Kątem oka spojrzał na Draco i lekko się uśmiechnął... Czyżby chciał się dowiedzieć czy tak jest naprawdę?
- Herbatki? - zaproponował - Panienko Zoldyck? - uśmiechnął się ciepło. Ale zaraz... skąd on wie o nazwisku..?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Wto Lis 25, 2014 2:14 am

Herbatka. Niemalże idealny trunek na takie rozmowy. Nie otumania, jest całkiem smaczny, można dodać do niego wiele rzeczy. Rachel skinęła głową na propozycję herbaty. W końcu była tu gościem i dość nieuprzejmie by było odmówić, a rozmowa zapowiadała się na nie tyle trudną co upierdliwą. Wychodziło też na jaw, co takiego Draco uważał o ojcu, rodzinie i, w gruncie rzeczy, swoim rodzeństwie. Nie mówiąc też o nazwisku. Nie była tym zaskoczona aż tak bardzo, jednak wciąż posłała pytające spojrzenie w stronę młodszego brata. Coś więcej wymknęło się z jego cudownych ust, czy może po prostu oni byli aż tak charakterystyczni? Wolała, by był to drugi przypadek, wtedy przynajmniej nie byłoby podstawy, by nazywać Draco "tym gorszym". Bez pośpiechu upiła kilka łyków naparu, nim postanowiła odpowiedzieć na kwestie, które poruszył gospodarz.
- Skoro tak bardzo poruszyła pana informacja, że Draco zamienił tak niewiele słów z ojcem, czy tak samo wzruszy pana fakt, że w przeciągu mojego dłuższego życia zamieniłam z naszym ojcem jeszcze mniej słów, niż on? - zapytała rzeczowym tonem, przyglądając się Regilowi bez natarczywości. W jakiś sposób stwierdzenie, że to smutna sytuacja było interesujące. W takim razie jak stawiało to ją? Nie zmieniając tonu ani miny kontynuowała. - Z drugiej strony, jeżeli jest się nisko, czy nie lepiej odbić się samemu i się wykazać, niż kulić ogon? - Uśmiechnęła się nieznacznie, ale w tym uśmiechu brakowało ogólnej życzliwości. - Panie Regil, czy nie uważa pan, że to niesprawiedliwe oceniać nas wszystkich tylko dlatego, że ktoś postanowił nosić w sobie wszystkie urazy i uważać się za pokrzywdzonego, nie patrząc na resztę swojego rodzeństwa? - Nie wiedziała, przez co przechodził Draco i nie bardzo jej to interesowało w tym momencie. Może przechodził przez własne piekło... Tylko które z nich przez to piekło nie przechodziło? Odetchnęła, ponownie racząc się herbatą. Pytanie zawisło w przestrzeni. Nie przepadała za górą, ciągłym nadzorem, rozkazami na każdym kroku i jasne było, że nie była w tym osamotniona. Tylko że ona zamiast narzekać działała, a nie czekała na cud z nieba. Spojrzała na resztkę herbaty w filiżance z dezaprobatą, jakby przypominała jej o dwóch przypadkach "czekania na cud".
- Zresztą, nie ważne. Nie przyszłam tu by pouczać głupiutkich braci - mruknęła pod nosem, odstawiając do połowy pełną filiżankę. Spojrzała jeszcze na Draco. Czy on ich naprawdę tak bardzo nienawidził, że w tak nieprzyjemny sposób chciał pozbyć się więzi między nimi? To bolało. Nawet nie przypuszczał, jak bardzo. - Czy chciałaby pan wiedzieć coś jeszcze, panie Regil? - Przeniosła swoją uwagę na gospodarza, wracając do rzeczowego tonu, jednak z nieco życzliwszym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Draco

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Wto Lis 25, 2014 6:05 am

Młodzieniec siedział obok i był obserwatorem całego zdarzenia i tej szopki, którą odstawiali. Regil wiedział o wszystkim... Był bogaty, miał wpływy i w końcu białe włosy i niebieskie jak niebo oczy nie biorą się znikąd. Był głupi, że ukrywał swą tożsamość, lecz nie mógł spalić na samym początku. Teraz to co krążyło mu po głowie to wspomnienie o domu. Jego domu... była nim sala, którą jedni nazywali piecem, drudzy kotłowniom, a jeszcze inni piekłem... To tam się wychował i to tam go kłamali, niszczyli psychicznie i naprawiali na nowo. Nikt chyba nie prosił się o urodzenie w rodzinie Zoldyków... Bo to nie rodzina jak każda inna. Tam było kompletnie inaczej. Masa dzieciaków... Trenerzy zamiast rodziców. Draco nie wspomniał o jednym. To co mówił Amisowi, to nie do końca była prawda. "Więcej słów z nim, nuż z własnym ojcem" bzdura. Tatulek widział od samego początku w chłopaku samego siebie. Wygląd, charakter... stosunek do tereningu i do rodziny. Traci od początku kochał rodzinę, na prawdę... Ojciec chcąc go uchronić przed tym, co może go spotkać w przyszłości, musiał to z niego w jakiś sposób wyplenić. Dzieciak pamięta do dziś, jak na wpół żywego i przytomnego ojciec wyprowadził z sali tortur. Jedyne przebłyski pamięci dawały mu obraz ojca, którego łzy spływają chłopcu na twarz. Po tym zdarzeniu, głowa rodziny spędziła z nim 3,5 miesiąca w lecznicy i mogli się z sobą najbardziej zżyć. Więc nie rodzina, rodzeństwo było dla niego najdroższą wartością, a uczucia, którymi wzajemnie się z ojcem darzyli. Nikomu o tym nie mówił, nie chciał dać innym pretekstu do wykorzystania jego psychiki... Słabości. Atmosfera w pomieszczeniu nico się podniosła. Ciepłe wspomnienia o ojcu, rozpaliły w chłopcu ogień miłości. To uczucie, którego nie wiele osób jest w stanie doznać. Uśmiechnął się ciepłe, a temperatura bijące od jego ciała, była znacznie większa, niż powinna być w rzeczywistości. Swój nieobecny wzrok zawiesił na dziewczynie. Była mu obojętna w tym momencie. Zrozumiał, że nikogo nie darzy tym uczuciem, co ojca. Spojrzał na staruszka i jakby nigdy nic, powiedział wprost:
- To jak będzie z tym treningiem ? Jej obecność mi nie przeszkadza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Naver

avatar

Liczba postów : 46
Join date : 20/10/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Wto Lis 25, 2014 9:43 pm

MG


- Nie bardzo, byłem ciekaw twojej reakcji na słowa brata -
wzruszył ramionami jakby nigdy nic - Mówisz to osobie, która niemalże podniosła się z popiołów - Uśmiechnął się potwierdzając słowa dziewczyny co do jej wywodzie na temat odbicia się samemu.
- Co nie zmienia faktu, że każdemu potrzeba małego popchnięcia, by to się stało - Wziął łyka herbaty - Ależ spokojnie, nie staram się oceniać nikogo - ziewnął - Nie miej jednak nie będę cię dłużej nauczać Draco... jesteś po prostu zwykłym egoistą pragnącym zdobyć wielką moc w krótkim czasie, nie jesteś inny jak mój uczeń, z którym się pogryzłem poprzednim razem. Nie oszukujmy się i postawmy sprawy jasno -wypowiedział się dziadek i czekał na reakcję chłopaka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rachel

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Wto Lis 25, 2014 10:31 pm

Odstawiona filiżanka, powoli kończąca się rozmowa i powoli ujawniająca się niechęć między rodzeństwem jasno wskazywały na to, że to chyba była odpowiednia pora by się zbierać i przestać wchodzić w drogę tej dwójce. Miała, po co przyszła. Powiedzmy. To, że Draco jeszcze nic nie wiedział na temat miejsca przebywania Kazu i Navera mocno utrudniało sytuację. Nie mówiąc już o jego zapale do odnalezienia ich. I nie chodziło tu wcale o to, że wysłała go rodzina, trudno było to zrobić czy samemu miał już dość ciągłego pomiatania z jednego kata w drugi. Chodziło o dwójkę uciekinierów, których sytuacja z dnia na dzień się pogarszała i powoli osiągała punkt, z którego nie było już odwrotu. Wściekła rodzinka. Jak to się odbije na nich wszystkich?
- Myślę, że pierwszą rzeczą, którą powinno się zrobić przed tym pchnięciem, to zaprzestanie uciekania przed swoimi lękami i obowiązkami - zauważyła spokojnie, wstając ze swojego miejsca. Należało już iść, niczego nowego się nie dowie, nic nowego nie wniesie. Zaskoczyła ją jednak decyzja Regila. - Nie uważa pan, że mógłby pan nieco odpuścić? - sparafrazowała słowa starszego mężczyzny, jednak skłoniła głowę. Jego decyzja to jego decyzja i nie zamierzała próbować przekonywać go do zmiany zdania. Jeżeli Draco chciał osiągnąć coś skrótem, na pewno znajdzie na to drogę, jak zrobił to teraz. - Do widzenia, panie Regil - pożegnała się z gospodarzem i przeniosła spojrzenie na brata. Czy to jej wina? Możliwe, nie przypuszczała jednak, ze dojdzie do takiego rozwoju wypadków. Kiedyś z pewnością mu to wynagrodzi, na razie jednak... - Do zobaczenia, Draco - rzuciła z lekkim uśmiechem i opuściła piętro, rozpoczynając powolne, nieśpieszne schodzenie schodami w dół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Draco

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    Sro Lis 26, 2014 1:40 pm

Rozmowa się nie kleiła. Chłopak nie miał zamiaru polegać na człowieku, który go okłamał. Znał jego tożsamość i nic z tym nie zrobił. Uznał go za śmiecia chcącego wybić się bardzo szybko od dna i zrobić to w jak najprostszy sposób. Nie okazując mu szacunku, nie miał zamiaru spędzać z nim minuty dłużej w jednym pomieszczeniu. Gdy siostra odeszła i wyszła z apartamentu, Draco wstał i patrząc pogardliwie na ststarca, powiedział:
- Obyśmy się już więcej nie spotkali... Amis.
Jego oczy opiewały złością i obrzydzeniem, a ręce trzymane w kieszeni bluzy dodawały mu hamstwa i bezczelności. Ruszył w stronę drzwi mówić sobie cicho pod nosem "To narazie wystarczy... Teraz już sobie poradzę sam", po czym otworzył drzwi i zamknął je z wielkim hukiem, nie zważając na jakiekolwiek posunięcia Regila. Kierował się w dół po schodach, lecz nie chcąc natrafić na siostrę, doczekał kilka dodatkowych sekund na każdym z pięter, a następnie ruszył w głąb miasta.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.    

Powrót do góry Go down
 
Ulica Squaretime 313, Wieżowiec Amisa Regila.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Ulica
» Ulica przy barze
» Ulica
» Ulica Dwudziesta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kontynenty: Jordian, Landian oraz Yorbian :: Yorknew City-
Skocz do:  
Mapa Świata