IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Saver Raghall

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Saver

avatar

Liczba postów : 34
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Saver Raghall   Sro Paź 08, 2014 8:16 pm

Miano: Saver Raghall

Wiek: 19 lat

Wzrost/Waga: 168cm/59kg

Przynależność: Klan Kurta/Zabójca

Wygląd: Białowłosy chłopak, o średniej budowie ciała i średniego wzrostu.
Twarz, z pozoru chłopięca, u niektórych budzić może grozę, z powodu czarno-czerwonego, skrzącego się lewego oka. Na zaokrąglonej twarzy zwykle gości szaleńczy uśmiech, nadający Saver'owi wygląd nie do końca zrównoważonego psychicznie człowieka. Włosy krótko obcięte, sterczące w każdą stronę. Nigdy nie przejmuje się fryzurą... w końcu jego obchodzi tylko jedno, ale to tymczasem tajemnica. Ubrany zazwyczaj na czarno: czarne spodnie, czarna koszulka, czarne buty. Zdarza się także, że nosi czarną, skórzaną maskę, zasłaniającą pół twarzy. Czarne paznokcie tak jak czarno-czerwone oko, są cechą, z którą się urodził. Saver posiada dość bladą cerę. Nie kredowobiałą, ale dość jasną.

Charakter: Charakter Saver'a nie jest specjalnie skomplikowany. Egzystuje dla własnej przyjemności. Rzadko obchodzi go coś, co nie dotyczy bezpośrednio jego samego. Jeśli nie musi się mieszać w coś niewygodnego, czy pracochłonnego, po prostu tego nie robi.
Mimo iż z reguły spokojny, ma jedną obsesję. Kiedy wyrusza na misję, nie przestanie, dopóki nie zabije i nie zaspokoi głodu. Poza tą jedną, jedyną rzeczą, wydaje się być najspokojniejszym człowiekiem na świecie... oczywiście dla tych, co go znają. Zwykli cywile unikają go i omijają go szerokim łukiem, ze względu na jego wygląd. Nie denerwuje się łatwo, jest pyskaty, ale wie, kiedy przestać. Podsumowując całość: Jeśli nie zabija, to ma wszystko w d**ie.

Historia: Moja historia zaczyna się tam, gdzie kończy się historia rodu Raghall'ów.

"Gdzieś, pewnej nocy, w piwnicach rezydencji owej rodziny, na świat przyszło dziecko naznaczone klątwą. Białe włosy i czerwone oko było znakiem dotknięcia przez demona. Czy są to przesądy, zwykłe banialuki czy może prawda - nie wiem, ocena tego nie leży w mojej gestii. Nie zmienia to jednak faktu, że owe dziecko było traktowane dość... okrutnie.
Nieszczęśliwym trafem, przy porodzie zginęła matka białowłosego niemowlaka. Co w takim wypadku miał zrobić ojciec przeklętego dziecka, rzekomego mordercy jego żony? Znienawidził i obwinił za wszystkie winy. Przesądy i przepowiednie potrafią zrobić z ludzkich umysłów wodę...
Białowłosy dorastał w osamotnieniu, pod zamknięciem i w całkowitej izolacji... Nikt nie odważył się podnieść ręki na przeklętego... To wszystko nie wpływało dobrze na jego psychikę... Wręcz przeciwnie... Z dnia na dzień chłopak nienawidził wszystkich jeszcze bardziej i bardziej... Nie rozumiał, dlaczego tak się dzieje. No cóż, człowiek jest już tak zbudowany, że potrzebuje kogoś, kto wskażę mu drogę. Jemu tego nie udostępniono. Jemu to wszystko odebrano. Kiedy tylko nauczył się samodzielnie egzystować, odsunięto od niego wszystkie nianie, które siłą rzeczy, musiały się nim zajmować do czasu osiągnięcia samowystarczalności. Nastąpiło to w wieku 5 lat... Jedynymi towarzyszami jego samotnego życia były stare, poniszczone pluszowe zabawki... Nienawidził ich tak samo, jak wszystkich rzeczy na tym świecie... Nienawidził ich tak bardzo, jak tylko może pięcioletnie dziecko. Codzienna rutyna była nie do zniesienia. Pobudka, posiłek, posiłek, posiłek, sen... Nikt go nie widywał, nikt go nie odwiedzał, wszyscy obawiali się klątwy. Zamknięty pod kluczem w pokoju miał tylko siebie... W końcu się to zmieniło...

Cały ból porzucenia, całe lata samotności, wszystkie negatywne emocje, które do tej pory zbierały się w białowłosym, w końcu wybuchnęły... Cały szał spotęgowany spaczonym umysłem eksplodował... Pod naporem tego wszystkiego, czternastoletni już wtedy chłopak zaczął mordować... Niezaspokojony głód, spowodowany przez samotność sprawił, że był niepowstrzymany... Nie uspokoił się, dopóki w jego pobliżu wszyscy nie byli martwi... Jak to zrobił, czym i jakim cudem nie wie nikt, nawet sam sprawca... Twierdzi, że nic nie pamięta od momentu, kiedy wpadł w szał...
Nie zmienia to jednak faktu, że przyniosło mu to niewypowiedzianą ulgę. Zrzucił ciężar samotności, pomimo, iż teraz był naprawdę sam. Wolność i swoboda to jedyne rzeczy, które były mu potrzebne do życia... I w końcu je dostał...


Nazywam się Saver Raghall i jestem Zabójcą... Wymordowałem całą swoją rodzinę, i jestem z tego dumny... Przychodzą jednak chwile, gdy zastanawiam się, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę, czy jest to tylko wszczepione wspomnienie... To wszystko wydaje się takie nierzeczywiste, jednak niezaprzeczalnie sprawiło, że jestem taki, a nie inny... Nazywam się Saver Raghall i jestem Zabójcą...



Ostatnio zmieniony przez Saver dnia Wto Paź 14, 2014 7:13 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athanthatsuyaki

avatar

Liczba postów : 146
Join date : 05/10/2014

PisanieTemat: Re: Saver Raghall   Czw Paź 09, 2014 6:59 pm

Emiter. Pisz techniczną
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saver

avatar

Liczba postów : 34
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Saver Raghall   Wto Paź 14, 2014 7:20 pm

Rodzaj Nen: Emiter (5 PR)

Zdolności Nen: Ten (I - 5 PR), Zetsu (I - 10 PR), Ren (I - 5 PR), Hatsu (I - 10 PR)

Posiadane techniki Nen:

  • Spada Mortale(30 PR)
  • Emiter
  • 1. Ren otaczający Savera, materializuje się w formie Hatsu obok użytkownika, wytwarzając twory wyglądające jak miecze długości od 60 cm (użytkownik nie ma wpływu na miejsce, gdzie materializuje się twór, ale jest to w okolicy ciała, czyt. na prawo, lewo, lub nad i jest ich w pełni świadom. Jest ich 10).
    2. Miecze te, mogą zostać wystrzelone naraz lub pojedynczo, w kierunku przeciwnika.
    3. Twory znikają po I turze.
    4. Prędkość miecza/y przy mentalnym poleceniu strzału jest tak jak przy normalnym rzucie nimi. Jeśli natomiast użytkownik wykona gest ręką, miecze polecą szybciej.
    5. Miecze muszą zostać przyzwane wszystkie naraz.

    6. Każdy poziom Tenu powyżej poziomu I zwiększa liczbę mieczy jakie użytkowik może przyzwać o 3.
    7. Kiedy użytkownik osiągnie Zetsu na poziomie III, może zdecydować o tym jakiego rozmiaru w przedziale 30-150 cm są jego miecze.
    8. Kiedy użytkownik osiągnie Ren na poziomie V, prędkość przy ruchu ręką wynosić będzie 100m/s.

  • Zużycie Nen: 50 (5 na każdy miecz)


Umiejętności:

  • Wytrzymałość (I - 20 PR)
  • Siła (I - 20 RP)

Ekwipunek: Katana o długości 75 cm w czarnej pochwie i z czarną tsuką (10 RP)


Ostatnio zmieniony przez Saver dnia Pon Paź 20, 2014 1:31 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athanthatsuyaki

avatar

Liczba postów : 146
Join date : 05/10/2014

PisanieTemat: Re: Saver Raghall   Nie Paź 19, 2014 7:33 pm

Przyzwiesz 10 mieczy, każdy ma 60cm długości. Przyzwane miecze pojawią się w okolicy twojego ciała, nie masz wpływu na to gdzie dokładnie, czyli mogą pojawić się po twojej prawej, lewej lub nad głową.Oczywiście wiesz, gdzie pojawił się miecz. Możesz wystrzelić miecze naraz, lub pojedynczo ale one i tak znikną po upływie tury. Prędkość miecza przy mentalnym poleceniu strzału jest tak jak przy normalnym rzucie nimi. Jeśli natomiast wykonasz gest ręką, miecze polecą szybciej. Koszt jednego miecza to 10 Nenu, musisz przyzwać wszystkie miecze naraz.

Każdy poziom Tenu powyżej poziomu I zwiększa liczbę mieczy jakie możesz przyzwać o 3.
Kiedy osiągniesz Zetsu na poziomie III możesz zdecydować o tym jakiego rozmiaru w przedziale 30-150cm są twoje miecze.
Kiedy osiągniesz Ren na poziomie V prędkość przy ruchu ręką wynosić będzie 100m/s

Popraw technikę w KP'

Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Saver Raghall   

Powrót do góry Go down
 
Saver Raghall
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wstęp :: Kartoteka :: Zaakceptowane-
Skocz do:  
Mapa Świata